Co roku, jak wszyscy wiemy, 21 czerwca ma miejsce przesilenie letnie, co znaczy, że jest to najdłuższy dzień roku i tym samym, początek lata. Różnica długości w porównaniu z poprzednim i następnym dniem jest minimalna. Ale z czasem zwiększy się. I tak jak teraz korzystamy z faktu, że przez pół roku, dni się wydłużają, i te wzrosty się kumulują, za pół roku, drogą powrotną, dojdziemy do najkrótszego dnia.
Kończąc rok szkolny możemy zauważyć, że wyniki osiągnięte są sumą tego, co zdobyliśmy każdego dnia. Osobiście pewnie uważamy, że nasz postęp nie był tak przewidywalny, jak długość dni roku, bo wchodziły w grę różne czynniki, m.in. postawione cele, warunki do pracy, zdrowie i też nasza osobista motywacja. Tak mogły być dni pewnej stagnacji, a nawet cofania się, ale w innych poczuliśmy wiatr w żagle. Jesteśmy ludźmi, a więc pewną nieregularność mamy od urodzenia. Ale też możemy zbierać doświadczenie i uczyć się na przyszłość. Wtedy rozumem i wolą uzupełniamy, na przykład, brak motywacji czy entuzjazmu. Następne tygodnie dadzą nam okazję, żeby ćwiczyć się w tym.
Znana piosenka opisuje lato jako czas przyjemny, kiedy wszystko jest miłe. Chciałoby się, żeby nigdy się nie kończyło. Do radosnej piosenki sprzed ponad 60 lat, która dawała miłe chwile tylu pokoleniom, nie można mieć zarzutów. Sama liturgia wyznaje Bogu: „Ty stworzyłeś wszystko, co jest na świecie, i sprawiłeś, że zmieniają się pory roku” (Mszał Rzymski, Piąta Prefacja na niedziele zwykłe). Ale z życia wiemy, że też latem mogą się pojawić utrudnienia, które wystawią na próbę naszą cierpliwość. I na to należy być przygotowanym. Kiedy „lato na nas czeka” postanówmy na tyle zapomnieć o sobie, żebyśmy zachowali cierpliwość i dobry humor również kiedy rzeczy nie będą po naszej myśli. To jest znana rada, pochodząca od Jezusa: jeśli „tracimy życie” zachowujemy je (por. Łk 9,24). Tę radę zna bardzo dobrze Maryja, dlatego Ją błogosławią wszystkie pokolenia.
Ks. Horacy
ul. Staszica 1
05-800 Pruszków
Adres e-mail: tygodnik@azymut.edu.pl