W sobotę 23 maja odbyła się już trzecia majowa pielgrzymka Rodzin Sternika.
Tym razem w nawiązaniu do Roku Błogosławionej Matki Elżbiety Róży Czackiej podążaliśmy do Matki Bożej Anielskiej w Laskach. Tam wszystko jest „anielskie”. Mała, cicha, drewniana kaplica, obecność krzątających się w Ośrodku sióstr, otaczający kaplicę las, ptaki wyśpiewujące chwałę Bożą.
W drodze odmówiliśmy różaniec polecając w intencjach nasze rodziny, nasze dzieci ich przyszłość, pokój na świecie i odmówiliśmy Litanię Loretańską.
Na mszę świętą wzywał dzwon kościelny. Była to bardzo niezwykła msza z liturgii zesłania Ducha Świętego, koncelebrowana przez kilku księży ubranych w czerwone tak skromne ornaty, że aż święte w swej prostocie.
Trzech księży staruszków o drżących głosach odprawiających mszę sprawiało wrażenie nieziemskich istot, jakby tylko krucha powłoka ich ciał należała do naszego świata a wolą, umysłem i duszą byli już w Niebie. Przez przezroczystość ich ciał przebijała już świętość.
Wszystko w kaplicy przywoływało Ducha Świętego. Skupienie modlących, cisza w której ON przemawia, czerwone szaty liturgiczne, kwiaty i wystrój ołtarza nawiązujący do koloru Niezgłębionej Miłości. Prawie można było zobaczyć lekki powiew Bożej obecności w drobnych listkach gałązek brzozy zdobiących ołtarz.
Dzieci zaciekawił niewidomy organista.
Po mszy jedna z sióstr oprowadziła nas po malutkim muzeum Lasek, opowiadając o Matce Elżbiecie. Z początku trochę nieukontentowana, ponieważ muzeum było już nieczynne i musiała oderwać się od innych obowiązków, a na koniec z uśmiechem chwaląca dzieci za ich grzeczną postawę, skupienie i zainteresowanie. Mogliśmy usłyszeć historię Matki Elżbiety (bardzo niezwykła i wzruszająca), zobaczyć zdjęcia i jej malutki i skromny pokoik, pomodlić się chwilę przy jej prostym sarkofagu. Dzieci otrzymały karteczki z pismem Brailla i 2 zadania do wykonania: podziękować Panu Bogu za wzrok oraz zjeść kolację w ciemności i umyć po sobie talerz (też po ciemku, jak powiedziała siostra „przecież wiecie gdzie jest zlew”
Na koniec po małych perturbacjach z odnalezieniem właściwej drogi do samochodów wróciliśmy do swoich domów.
Wrażenia niezapomniane.
Dziękujemy Marcinowi Napierkowskiemu za zaangażowanie i organizację.
Zapraszamy za rok. Naprawdę warto!
ul. Staszica 1
05-800 Pruszków
Adres e-mail: tygodnik@azymut.edu.pl