Numer 32/2025/2026 — 18.05.2026 r.

Słowo od kapelana - Tempem Boga

autor: Horacio Antunez

W tych tygodniach mijają ważne wydarzenia, które wymagały długiego przygotowania. Cała społeczność związana ze szkołą w jakiś sposób uczestniczyła w egzaminach maturalnych i ośmioklasistów, projektach i zwykłych sprawdzianach, a także, rzecz jasna, w Pierwszych Komuniach Świętych. Doświadczyliśmy, że zbliżanie się wyznaczonej daty stanowiło zachętę do utrzymania wysokiego tempa w pracy. Myśląc często o całym procesie, oceniamy, czy wystarczy nam czasu. Bardzo nas boli marnowanie go i chcielibyśmy w miarę możliwości nadrobić zaległości.

Wreszcie przechodzimy lepiej lub gorzej przez te próby i w każdym wypadku odczuwamy mocny spadek ciśnienia. Można nawet odczuwać pewną pustkę: czym mam się teraz zajmować, skoro „tamto” już mam za sobą? W takich sytuacjach jest logiczne odpocząć. Nie jest to banalna rzecz, bo nie chodzi o poddanie się lenistwu. Należy mądrze spędzić czas, aby rzeczywiście odpocząć. Każda ludzka sytuacja daje okazję do praktykowania cnót. I są pewne pomysły na odpoczynek, które raczej bardziej nas męczą. Po takim nieudanym odpoczynku pojawia się poczucie frustracji z powodu zmarnowanego czasu. Dlatego na odpoczynek można wybrać zajęcia inne, niż te, które ostatnio nas pochłaniały i które lubimy, a równocześnie zostawiają w nas pozytywny efekt.

Po sensownej przerwie nadchodzi czas powrotu do naszych zwyczajnych zajęć. Dobrze, jeśli łatwo możemy wrócić do tempa pracy, jakie mieliśmy wcześniej. Dla większości został jeszcze ponad miesiąc do wakacji, więc jest to czas postawienia ostatnich cegieł. Ktoś by pomyślał, że to koniec, ale jednak trzeba kontynuować.

Apostołowie doświadczyli tego, kiedy Pan Jezus wstąpił do Nieba. Gdy oni wpatrywali się w Niebo, „obudzili” ich „dwaj mężowie w białych szatach” (Dz 1,10) i zapowiedzieli Jego ponowne przyjście. Wtedy Apostołowie wrócili do Jerozolimy. Takie były pierwsze kroki Kościoła: tempem Boga, a dalszą historię znamy albo możemy czytać w Nowym Testamencie. My ciągle korzystamy z owoców pracy wielu chrześcijan, którzy potrafili iść tym Bożym tempem, przez własne poświęcenie, w miarę jak Duch Święty ich prowadził.

Eucharystia zawiera odniesienie do pracy rąk ludzkich, której owocem, razem z owocem ziemi i krzewu winnego, jest chleb i wino, które staną się Chlebem Życia i Napojem Duchowym, jak wspomina kapłan podczas Mszy Św., w trakcie przygotowania darów.

Ciekawe, że Apostołowie wrócili do Jerozolimy z wielką radością (por. Dz 1,11). Oby nasze powroty do zwykłych zajęć były też z radością, dążąc do tempa, jakiego Bóg oczekuje od nas. Pamiętajmy, że ta praca, Bogu ofiarowywana, jest bardzo cenna dla Niego.

 

Ks. Horacy

Komentarz lub zgłoszenie tematu




Same cyfry, bez spacji lub kresek

Lokalizacja

ul. Staszica 1
05-800 Pruszków

Redakcja

Adres e-mail: tygodnik@azymut.edu.pl

© 2026 Wszystkie prawa zastrzeżone.