U progu astronomicznej jesieni klasa 5a postanowiła sprawdzić czy pogoda w górach dalej tak doskonała jak na Mount Camp Tatry'24.
W sobotę 22 IX o 5 rano ruszyła pociągiem do Nowego Targu na "Wyprawę Ojców z Synami", by z Kowańca przez Bukowinę Miejską (1143 m n.p.m.) wejść na Turbacz (1310m), czyli najwyższy szczyt Gorców. Po Mszy Św.w kaplicy na szczycie, obejrzeliśmy zachód Słońca nad Babią Górą, Beskidem Żywieckim i Beskidem Makowskim, a następnie wschód Słońca nad Pieninami i Beskidem Sądeckim, ale oczywiście najlepsze widoki mieliśmy na Tatry, które wydawały się być pod naszymi stopami. Dla wielu uczniów wyprawa była pierwszym w życiu noclegiem w górskim schronisku, ale dla niektórych ojców - powrotem do podróżowania koleją po wielu latach spędzonych wyłącznie "za kółkiem". Rekordzista ostatni raz jechał pociągiem jeszcze w ubiegłym wieku! W niedzielne popołudnie zachód Słońca oglądaliśmy już z pociągu z warszawskiego dworca zachodniego do Pruszkowa. Najlepszym podsumowaniem wyprawy są słowa tarzańskiego poety Jerzego Harasymowicza: "W górach jest wszystko co kocham".
ul. Staszica 1
05-800 Pruszków
Adres e-mail: tygodnik@azymut.edu.pl