Ani trema, ani choroby, ani inne przeciwności losu nie przeszkodziły uczniom z klasy I w występie dla Babć i Dziadków. Zamieszczamy krótką relację, pt. "Jak hartowała się stal", przygotowaną przez p. Dobromiła.
Dobromił Błachowiak, wychowawca klasy
Klasa pierwsza została, w tym tygodniu, zdziesiątkowana przez chorobę. Trzeba przyznać to otwarcie, gdyż nieobecność 10 uczniów w porywach do 11, to sporo:)
Mimo to, przygotowania do szkolnych obchodów Dnia Babci i Dziadka, szły pełną parą. Po pierwsze czasochłonne przygotowanie prezentów jakimi były "zimowe lampiony". Niektóre babcie pytały, gdzie można takie kupić? Otóż spieszę z odpowiedzią, takie śliczności robi się w szkole Azymut:)
Po drugie pisanie kartek z życzeniami. Przy okazji zwracam się z prośbą, szczególnie do mam, aby utrwaliły, czy też opowiedziały jak miały na nazwisko przed ślubem. Przezabawne były kartki zaadresowane: Janina i dziadek. Pomimo takich utrudnień kartki zostały doręczone. Poczta Azymutu działa!
No i po trzecie ćwiczenie kolęd. Okazało się, że temat wywołał wilka z lasu, bo jak inaczej nazwać sytuację w której do nauczyciela podchodzi uczeń i mówi, że on też gra, ale na akordeonie, a następnego dnia mama przywozi instrument do szkoły. Akordeon, gitara i chór. Liczę na to, że za rok chłopcy i ja, odważymy się zagrać przed szerszą publicznością.
To tylko kilka słów o tym co się działo za kulisami przygotowań do tak wielkiej uroczystości.
ul. Staszica 1
05-800 Pruszków
Adres e-mail: tygodnik@azymut.edu.pl